Misja: Polska

MISJA: POLSKA
JAN NOWAK-JEZIORAŃSKI & WŁADYSŁAW BARTOSZEWSKI
WYSTAWA STAŁA

Misja: Polska to wystawa o romantycznej idei wolności przeniesionej w realia II wojny światowej i czasów powojennych. Na przykładzie życiorysów Jana Nowaka-Jeziorańskiego i Władysława Bartoszewskiego prezentuje losy pokolenia, które dorastało w wolnej po 123 latach zaborów ojczyźnie, ale w 1939 roku stanęło przed koniecznością walki o niepodległość, a następnie o suwerenną obecność Polski w nowoczesnej Europie. Obaj świadkowie historii przekazali Ossolineum bezcenne zbiory dokumentujące ich losy, wydarzenia, w których uczestniczyli, a także kolekcje dzieł sztuki i archiwa.

Świadkowie XX wieku

We wrześniu 1939 roku, po agresji hitlerowskich Niemiec, a potem także Związku Sowieckiego na Polskę, stanęli przed tym samym wyborem, co młodzi Polacy w listopadzie 1830 roku i w styczniu roku 1863: bić się czy nie? Odpowiedź była dla nich oczywista: bić się. Nie wiedzieli wtedy, że ta walka potrwa aż pół wieku. 

Władysław Bartoszewski był więźniem Auschwitz i stalinizmu, przez kilkadziesiąt lat walczył o pamięć o Armii Krajowej i Polskim Państwie Podziemnym. Nowak-Jeziorański trzykrotnie przebijał się przez ogarniętą wojną Europę do władz Polski na uchodźstwie, po wojnie przez ćwierć wieku kierował Radiem Wolna Europa.

Rok 1989 nie oznaczał końca walki o Polskę. Nowak-Jeziorański jako doradca Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA zabiegał o przyjęcie Polski do Paktu Północnoatlantyckiego, Bartoszewski był dwukrotnie ministrem spraw zagranicznych Rzeczypospolitej. Uznali swoją misję za zakończoną, kiedy Polska została członkiem NATO i Unii Europejskiej. 

Wystawa Misja: Polska


Na pierwszym i drugim piętrze wystawy stałej Misja: Polska znajduje się siedem sal ekspozycyjnych. Wystawa powstała w oparciu o przekazane do Ossolineum zbiory Jana Nowaka-Jeziorańskiego i Władysława Bartoszewskiego. Obaj przez całe życie zgromadzili niezwykle cenne archiwa, księgozbiory, nagrody, pamiątki, dzieła sztuki.

Dar Jan Nowaka składa się z bogatej kolekcji rękopisów i archiwaliów obejmujących m.in. działalność wojenną fundatora, liczne dokumenty dotyczące jego wypraw kurierskich i pracy prowadzonej w ramach wymierzonej w Niemców dywersyjnej Akcji N, fotografie z powstania warszawskiego. Najważniejszą część stanowią materiały z okresu 23 lat kierowania przez Nowaka-Jeziorańskiego Rozgłośnią Polską Radia Wolna Europa. Są wśród nich skrypty audycji, wywiady z informatorami, tajna korespondencja, fotografie, memoranda. Ważną część stanowią materiały dotyczące audycji z udziałem zbiegłego na Zachód komunisty Józefa Światły oraz zorganizowanej przez Komitet Wolnej Europy, a koordynowanej między innymi przez Jana Nowaka-Jeziorańskiego tak zwanej akcji balonowej, która polegała na transportowaniu do Polski, za pomocą tysięcy balonów, broszur z rewelacjami Światły, zawierającymi informacje o kulisach działania UB i PZPR. W przekazanych archiwach znajduje się również zbiór listów m.in. z Jerzym Giedroyciem, Zbigniewem Brzezińskim, Witoldem Gombrowiczem czy Gustawem Herlingiem-Gruzińskim oraz archiwa osobowe, np. Tadeusza Żenczykowskiego, a także dokumentacja pracy Jana Nowaka w Waszyngtonie na rzecz przyjęcia Polski do NATO, jego biblioteka oraz archiwum osobiste. Dar to także bezcenna kolekcja dzieł sztuki, w tym obrazy – jak Utopiona w Bosforze Jana Matejki, Wesoły kwaterunek Józefa Brandta, ponad 350 grafik akwareli, setki numizmatów – m.in. denar Bolesława Krzywoustego, a także otrzymane przez Jana Nowaka najwyższe odznaczenia i medale: w tym Prezydencki Medal Wolności przyznany mu z rąk Billa Clintona w 1996 roku.

Dar Władysława Bartoszewskiego obejmuje potężny zbiór gromadzonych przez całe życie druków i archiwaliów, dotyczących najnowszej historii Polski. Znajdują się w nim m.in. książki i czasopisma konspiracyjne, plakaty, ulotki i zdjęcia z okresu okupacji, setki druków z lat 1939-1940, w większości unikaty. Bezcenny jest zbiór pokwitowań odbioru pieniędzy przez osoby pochodzenia żydowskiego, którym pomagała Rada Pomocy Żydom „Żegota”, czyli tzw. archiwum „Felicji”, zgromadzone przez działacza „Żegoty” Maurycego Herlinga-Grudzińskiego (brata pisarza, Gustawa). Kolekcja to także ogromne archiwum prywatne Bartoszewskiego z różnych okresów jego działalności opozycyjnej i politycznej w wolnej Polsce, dokumentacja wydawnicza i liczna korespondencja. Prywatna biblioteka obejmuje publikacje dotyczące historii Żydów i relacji polsko-żydowskich, historii drugiej wojny światowej i stosunków polsko-niemieckich. W skład daru, podobnie jak w przypadku Jana Nowaka-Jeziorańskiego, wchodzą także liczne nagrody, medale i dyplomy przyznane Władysławowi Bartoszewskiemu, w tym Order Orła Białego i medal Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata.


Kolejne sale pokazują, jak krzyżowały się losy obu bohaterów wystawy – poznali się w pełnej konspiracji w czasie wojny nie znając swych prawdziwych nazwisk, potem jeden z nich został na emigracji i po kilku latach utworzył Rozgłośnię Polską Radia Wolna Europa, drugi zdecydował się pozostać w kraju publikując artykuły poświęcone działalności Polskiego Państwa Podziemnego i powstaniu warszawskiemu. Za swoją działalność został aresztowany i wtrącony do więzienia łącznie na sześć i pół roku. Ich życiorysy splatają się ponownie, kiedy w 1963 roku Władysław Bartoszewski podejmuje się współpracy z RWE. Narracje pierwszych trzech sal porządkowane są przez prezentacje na wielkoformatowych ekranach, na których wyświetlane są kilkuminutowe filmy, nazwane osiami czasu. Projekcje te przywołują za pomocą fotografii, dźwięków i starych filmów najważniejsze wydarzenia w historii Polski lat 1939–1989.

Sala 19391945 
Już nigdy nie będziemy Bierni


Sala pierwsza opowiada o latach drugiej wojny światowej. Jan Nowak-Jeziorański przedstawiony jest tu jako osoba skrywająca się za licznymi konspiracyjnymi pseudonimami i przybierająca fikcyjne tożsamości na potrzeby swych misji kurierskich i pracy w dywersyjnej Akcji N. Zwiedzający widzi go jako kolejarza niemieckiego, polskiego czy robotnika portowego. Trzy misje, które Nowak odbył na Zachód, opowiedziane są m.in. za pomocą tajnych, zaszyfrowanych depesz, opisujących kolejne etapy jego podróży, a także czyhające na niego śmiertelne niebezpieczeństwo dekonspiracji. Nowak występuje w nich pod kryptonimem „Zych”, jako „kmieć” (kurier) podróż odbywa z „Danusi” (Gdyni) do „Anny” (Sztokholmu), grozi mu „malaria” (wsypa) i może wylądować na „spalonych miodach” (w konspiracyjnym lokalu wykrytym przez gestapo). Podsumowaniem jest gra umożliwiająca złożenie wojennej radiostacji, nadanie depeszy za pomocą nadajnika Morse’a oraz zaszyfrowanie jej z wykorzystaniem księgi szyfrów – dokładnie takich, jakie były używane podczas misji Jana Nowaka.


Opowieść o Władysławie Bartoszewskim rozpoczynamy stanowiskiem poświęconym jego wielomiesięcznemu pobytowi w KL Auschwitz. Najważniejszym materialnym świadectwem tego okresu jest charakterystyczna fotografia obozowa, która posłużyła do przygotowania aplikacji prezentującej życie codzienne w obozie – pryczę, plac apelowy, pracę. Każdy z tych tematów zawiera wybór wspomnień Bartoszewskiego z Auschwitz.

Drugim najważniejszym tematem tej części sali wojennej jest opowieść o działalności Władysława Bartoszewskiego w Radzie Pomocy Żydom „Żegota”. Poza kilkoma aplikacjami multimedialnymi i treścią donosu, jaki wysłano do niemieckiej policji, oskarżając Bartoszewskiego o rzekome posiadanie broni, prezentujemy tu dwa cenne dokumenty: konspiracyjną ulotkę Protest! wydaną w sierpniu 1942 roku przez Front Odrodzenia Polski autorstwa Zofii Kossak-Szczuckiej będącą wyrazem zdecydowanego sprzeciwu polskiej katolickiej pisarki względem Zagłady. Unikatem na skalę światową są pokwitowania pomocy finansowej niesionej Żydom podczas wojny przez komórkę „Żegoty” – „Felicję”. Jest to zbiór 187 karteczek, na których daty odbioru są cofnięte o 10 lat, a sumy podzielone przez 100. Archiwum ma ciekawą historię – odpowiedzialny za jej zniszczenie Maurycy Herling-Grudziński nie wykonał rozkazu kierownictwa państwa podziemnego i zakopał całość w puszcze pod ziemią. Po wojnie „Felicja” trafiła do Władysława Bartoszewskiego, a ten przekazał je do Ossolineum.

Sala 19451975 
Będziemy mówili wam prawdę


Druga sala skupia się na wydarzeniach lat 1945–1975. Jan Nowak-Jeziorański pracuje najpierw w polskiej sekcji BBC, a w 1951 kompletuje polski zespół Radia Wolna Europa, by rok później zostać dyrektorem sekcji krajowej z siedzibą w Monachium. Praca w RWE jest tematem łączącym oba prezentowane życiorysy. Centralne miejsce w tej sali zajmuje duży stół radiowy ze stanowiskami odsłuchowymi, na których można odtworzyć oryginalne nagrania z audycjami RWE poświęconymi najważniejszym wydarzeniom społeczno-politycznym lat 1952-1970 w PRL. Całość rozpoczyna inauguracyjne przemówienie Jana Nowaka z 3 maja 1952 roku: Będziemy mówili wam prawdę o wypadkach rozgrywających się w świecie, którą sowiecki reżim chce przed wami ukryć, by zdławić w was resztki nadziei […]. Będziemy mówili głośno to, czego społeczeństwo polskie wypowiedzieć głośno nie może, bo ma knebel na ustach. Kolejne są komentarzami do śmierci Stalina, wypadków czerwcowych 1956, marca 1968, czy masakry robotników na Wybrzeżu z 1970 roku. W sali znajduje się także stanowisko poświęcone współpracy Władysława Bartoszewskiego z RWE i inwigilacji, jakiej w związku z tym podlegał. Służby nadały swej tajnej operacji nazwę „Olcha”. Wykorzystane zostały również materiały propagandowe wymierzone w Wolną Europę, w tym plakat z lat 50. sugerujący związki radiostacji z siłami dążącymi do rewizji granic na Odrze i Nysie. Duży wybór karykatur z archiwum Nowaka-Jeziorańskiego zaprezentowano również w aplikacjach multimedialnych. Rysunki te są doskonałym podsumowaniem zimnowojennych metod prowadzenia politycznej walki reżimu z demokratycznym i wolnym środkiem przekazu finansowanym przez Zachód. W gablotach pokazujemy m.in. oryginalny mikrofon z logiem Radio Free Europe oraz taśmy szpulowe z nagranymi na nie audycjami radiowymi.

Ogromną popularnością cieszy się stanowisko z goglami, wykorzystujące technikę wirtualnej rzeczywistości. Prezentuje metody wysyłania nad terytorium Polski balonami broszur Za kulisami bezpieki i partii z zeznaniami komunisty Józefa Światły. Akcja „Spotlight” przeprowadzona została w lutym 1955 roku z inicjatywy Komitetu Wolnej Europy i koordynowana przez Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Z wysyłanych do Polski balonami zeznań Polacy dowiadywali się m.in. prawdy o tym, że Bolesław Bierut „wprowadził w Polsce metody NKWD. Kapturowe morderstwa, szantaż, prowokację”. W ten sposób treści z rewelacjami tego wysokiego działacza reżimu dotarły do rąk tych, którzy nie byli w stanie usłyszeć audycji Wolnej Europy zagłuszanych systematycznie przez władze w kraju.


W 1946 roku Władysław Bartoszewski zostaje aresztowany pod fałszywym zarzutem szpiegostwa. Temu poświęcone jest stanowisko z dwoma więziennymi drzwiami i wizjerami, przez które zwiedzający mogą zobaczyć dwie odtworzone przez aktorów sceny: przesłuchania i pobytu Bartoszewskiego w celi. Treść rozmowy z przesłuchania oparta jest na oryginalnych stenogramach. Obłudę stalinowskiego aparatu opresji obnaża fragment rozmowy z naczelnikiem więzienia na Mokotowie w Warszawie:

— Bartoszewski, za co jesteście skazany?
— z artykułu ósmego...
— za co?
— za rzekome szpiegostwo.
— rzekome? Nie ma rzekome, sąd was skazał!
— obywatelu naczelniku, czy obywatel naczelnik uważa, że gdybym był prawdziwym szpiegiem, to bym dostał osiem lat?
— może byliście takim mniejszym szpiegiem.

Władysław Bartoszewski po październiku 1956 roku kontynuuje walkę o zachowanie pamięci o Polskim Państwie Podziemnym, Armii Krajowej i powstaniu, których znaczenie jest w peerelowskiej historiografii coraz bardziej marginalizowane. W „Tygodniku Powszechnym” publikuje apel o przesyłanie mu informacji o pomocy udzielanej Żydom przez Polaków w czasie okupacji. W 1967 roku wspólnie z Zofią Lewinówną wydaje bezcenny zbiór blisko dwustu relacji dokumentujących tę pomoc: Ten jest z ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939–1945. Potem ukazują się kolejne książki, które wchodzą do kanonu polskiej historiografii: Warszawski pierścień śmierci 1939–1944, 1859 dni Warszawy.

W 1963 roku życiorysy Jana Nowaka-Jeziorańskiego i Władysława Bartoszewskiego splatają się. Podczas wyjazdu do Izraela Bartoszewski nawiązuje kontakt z wicedyrektorem Rozgłośni Polskiej RWE Tadeuszem Żenczykowskim (znał go z Biura Informacji i Propagandy AK). Przekazuje za pośrednictwem zachodnich ambasad informacje o procesach politycznych w PRL, łamaniu praw człowieka i sytuacji inteligencji. W 1965 roku Służba Bezpieczeństwa rozpoczyna tajną operację pod kryptonimem „Olcha”, która ma dowieść współpracy Bartoszewskiego z „imperialistyczną” rozgłośnią. Bartoszewski jest inwigilowany do końca PRL. Zgromadzone w IPN materiały dotyczące „obiektu operacyjnego rozpracowania” o kryptonimie „Bonza” liczą 15 metrów bieżących. Od 1945 roku do końca 1989 inwigilowało go łącznie 418 ubeków, esbeków, funkcjonariuszy prokuratury wojskowej i sądownictwa wojskowego oraz 56 konfidentów.

Radio Wolna Europa stało się rozgłośnią znienawidzoną przez władze PRL i słuchaną niemal powszechnie przez Polaków. Jako pierwsze poinformowało o agresji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację w sierpniu 1968 roku i o masakrze robotników w grudniu 1970 na Wybrzeżu. Jednocześnie jednak musiało bronić się przed coraz częstszymi atakami, także ze strony polityków amerykańskich, uznających RWE za „relikt zimnej wojny”. W 1975 roku w proteście przeciwko obniżaniu rangi RWE Jan Nowak-Jeziorański rezygnuje ze stanowiska dyrektora. Władysław Bartoszewski kontynuuje współpracę z Rozgłośnią.

Sala 19751989 
Wojna w Polsce wciąż trwa


Polska po chwilowym rozkwicie gospodarczym, opartym na pożyczkach zaciąganych w krajach zachodnich, w połowie lat siedemdziesiątych wpadła w kryzys. Podwyżki cen spowodowały wybuch protestów w czerwcu 1976 roku w Radomiu i Ursusie. W odpowiedzi na represje, które spadły na strajkujących, powstał Komitet Obrony Robotników (po roku przekształcony w Komitet Samoobrony Społecznej KOR), a potem także Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Pojawiły się publikowane poza kontrolą cenzury pisma „Puls”, „Zapis”, „Res Publica”. W tzw. drugim obiegu ukazał się m.in. Kurier z Warszawy Nowaka-Jeziorańskiego, napisany po odejściu z RWE. Władysław Bartoszewski był jednym z założycieli Uniwersytetu Latającego, przekształconego później w Towarzystwo Kursów Naukowych (TKN). W prywatnych mieszkaniach odbywały się wykłady na tematy pomijane przez oficjalną naukę, wypełniając białe plamy w najnowszej historii Polski. Inaugurujący działalność TKN wykład Władysława Bartoszewskiego o Polskim Państwie Podziemnym 1939–1945 był jednym z najbardziej popularnych.

Działalność TKN wywołała wściekłość władz, wykłady były przerywane przez SB, uczestników karano za udział w nielegalnych zgromadzeniach, na Władysława Bartoszewskiego nałożono grzywnę za prowadzenie wykładu.

Jan Nowak-Jeziorański po dwuletnim pobycie w Pass Thurn (Austria) wraca do życia politycznego. Wyjeżdża do USA, gdzie zostaje jednym z dyrektorów Kongresu Polonii Amerykańskiej i konsultantem Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA. Współpracuje z kolejnymi prezydentami: Jimmym Carterem, Ronaldem Reaganem, George’em H.W. Bushem, Billem Clintonem i George’em W. Bushem. W memoriałach adresowanych do amerykańskich polityków przekonuje, że dla Polski, która była członkiem koalicji antyhitlerowskiej, a mimo to w wyniku decyzji podjętej w Jałcie przez wielkie mocarstwa nie odzyskała suwerenności, wojna wciąż trwa. Skończy się dopiero wtedy, gdy jego ojczyzna odzyska niepodległość.


Latem 1980 roku w Polsce wybuchają strajki. W Stoczni Gdańskiej powstaje NSZZ „Solidarność”, 31 sierpnia zostaje podpisane porozumienie między strajkującymi a rządem. Bartoszewski sygnuje list intelektualistów popierający robotników Wybrzeża, wstępuje do „Solidarności” i współtworzy Komitet Obrony Więzionych za Przekonania. Rozpoczyna się 16-miesieczny „karnawał Solidarności”, jak go później nazwano, zakończony wprowadzeniem stanu wojennego w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku. Władzę w kraju przejmuje Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, na której czele staje generał Wojciech Jaruzelski. Tej samej nocy oddziały ZOMO aresztują tysiące działaczy uznanych za „groźnych dla bezpieczeństwa państwa”.

Zatrzymanych umieszczano w obozach internowania i więzieniach. Władysław Bartoszewski trafił do ośrodka wojskowego w Jaworzu na terenie poligonu drawskiego. Znaleźli się tam także m.in.: Bronisław Komorowski, Tadeusz Mazowiecki, Bronisław Geremek, Stefan Niesiołowski, Andrzej Drawicz i wielu jeszcze zaangażowanych w działalność „Solidarności” uczonych i twórców. Bartoszewski został przez współosadzonych wybrany na starostę, jako najbardziej doświadczony w „siedzeniu”. W Jaworzu obchodził 60. urodziny i 40-lecie pracy publicystycznej. Internowani przygotowali z tej okazji Księgę pamiątkową, na którą złożyły się życzenia, wiersze, a nawet poważne eseje poświęcone Bartoszewskiemu. Po 1989 roku okazało się, że wśród autorów Księgi byli: pierwszy po wojnie niekomunistyczny premier Polski, minister spraw zagranicznych, senatorowie, posłowie oraz prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.

Po zwolnieniu z internowania 19 kwietnia 1982 roku Władysław Bartoszewski wyjeżdża za granicę. Pracuje jako tzw. profesor gościnny na uniwersytetach w Monachium, Eichstätt i Augsburgu, występuje na falach RWE i Głosu Ameryki, pisze artykuły i książki, które ukazują się na emigracji, a w kraju w drugim obiegu, m.in. Los Żydów Warszawy 1939–1945. W 1986 roku prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie Edward Raczyński odznacza go Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Polonia Restituta.

Dwukrotnie, najpierw w 1981, a następnie w 1982 roku, prezydent Raczyński proponuje Bartoszewskiemu, żeby został jego następcą (zgodnie z uznawaną na emigracji Konstytucją Kwietniową z 1935 roku miał prawo wskazania takiej osoby). Także kolejny prezydent Kazimierz Sabbat w 1987 roku chce, aby Bartoszewski objął urząd prezydenta RP. Władysław Bartoszewski dwukrotnie odmawia.

Nowak-Jeziorański żyje w USA sprawami Polski, zabiega o pieniądze i sprzęt dla solidarnościowego podziemia. Mówi, że nawet podczas spotkania z prezydentem Stanów Zjednoczonych, na pytanie „Kto za panem stoi?” może z dumą odpowiedzieć: Dziesięć milionów Amerykanów polskiego pochodzenia.

Ambasador USA w Polsce Nicholas Rey wspominał, że Nowak-Jeziorański był wówczas jedną z najbardziej wpływowych osób w Waszyngtonie. Miał prawo parkować swojego golfa na maleńkiej uliczce w pobliżu Białego Domu, gdzie mieści się najwyżej dwadzieścia samochodów: W Waszyngtonie to najbardziej oczywisty przedpokój władzy. To najlepszy dowód skali wpływów Jana.

W 1989 roku dochodzi w Polsce najpierw do porozumienia władz i opozycji przy Okrągłym Stole, a w czerwcu do nie w pełni jeszcze wolnych wyborów, w których tryumfują kandydaci „Solidarności”. Po blisko 45 latach nieobecności, 29 sierpnia 1989 roku Jan Nowak-Jeziorański przyjeżdża do Polski. Przewodniczący Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego Bronisław Geremek mówi w Sejmie: Dzięki temu, że on był tam, my jesteśmy tutaj.

W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych Jan Nowak-Jeziorański w Waszyngtonie pisał setki listów i memorandów, spotykał się z kolejnymi prezydentami USA i wpływowymi politykami. Trzeba walić Amerykanów po głowach, trzeba krzyczeć, pisać, rozmawiać, nie wolno na chwilę rezygnować – mówił. Po latach nikt nie mógł mieć wątpliwości, że przyjęcie Polski do NATO było w dużym stopniu jego zasługą. Przy stole multimedialnym zwiedzający mogą zapoznać się z amerykańską częścią biografii Kuriera z Warszawy.

Sala 19812004
W STRONĘ NATO I UNII EUROPEJSKIEJ

Rok 1989 nie był jeszcze końcem walki o wolność. Jan Nowak-Jeziorański uważał, że warunkiem bezpieczeństwa Polski jest przyjęcie jej do NATO, a gwarancją rozwoju gospodarczego – członkostwo w Unii Europejskiej. Dzieli czas między Polskę, gdzie przyjeżdża coraz częściej, i Waszyngton, gdzie toczy się gra o członkostwo Polski w Pakcie Północnoatlantyckim. Przekonuje Amerykanów, że wolna i demokratyczna Rzeczpospolita w NATO jest w interesie Stanów Zjednoczonych. Kiedy 30 kwietnia 1998 roku Senat USA zdecydował o rozszerzeniu NATO, mówi: To najpiękniejszy dzień mojego życia. Na stałe wraca do Polski w 2002 roku, po śmierci żony. Wyjeżdżającego żegna prezydent USA George W. Bush.

Do wypełnienia pozostała jeszcze druga część planu – zapewnienie Polsce członkostwa w Unii Europejskiej. Swą walkę o wolną, suwerenną i bezpieczną Polskę prowadził do końca. Przekonywał Polaków do głosowania na „tak” w referendum decydującym o wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej 7–8 czerwca 2003 roku. Pierwszego maja 2004 roku Polska została członkiem UE. 

Władysław Bartoszewski wraca do Polski w 1989 roku. Zostaje ambasadorem Rzeczypospolitej w Austrii (w latach 1990–1995) i członkiem Rady ds. Stosunków Polsko-Żydowskich. Dwukrotnie jest ministrem spraw zagranicznych. Dwudziestego ósmego kwietnia 1995 roku podczas uroczystej sesji obu izb niemieckiego parlamentu wygłasza w Bundestagu przemówienie oglądane przez 20 mln Niemców. Jako były więzień Auschwitz mówi to, czego innym powiedzieć nie wypadało: Gdyby ktoś powiedział mi w 1945 roku, kiedy stałem na placu apelowym w Auschwitz, że będę miał wśród Niemców przyjaciół z demokratycznego kraju, tobym powiedział, że to wariat. Jest przez kilkanaście minut oklaskiwany na stojąco.

Gabinet Jana i Jadwigi Nowaków-Jeziorańskich
Ojczyzny sobie z duszy nie wyrwę

Gabinety biograficzne opowiadają o obu postaciach zarówno poprzez ich działalność publiczną, jak i przybliżają życie prywatne.

W kolejnych domach, w których mieszkali Jadwiga i Jan Nowakowie-Jeziorańscy, starali się odtworzyć atmosferę utraconej Polski. Kupowane dzieła sztuki, malarstwo, grafiki, numizmaty i pamiątki historyczne miały przywoływać klimat polskiego dworku. W Gabinecie Jana i Jadwigi Nowaków-Jeziorańskich znalazły się ich osobiste pamiątki, niemiecki akt urodzenia Jana, zdjęcia z młodości, skrypty audycji RWE, spinki do mankietów od Jimmy’ego Cartera, książka z dedykacją od generała Tadeusza Bora-Komorowskiego, Order Virtuti Militari, Prezydencki Medal Wolności czy obrączki powstańcze jego i jego żony Jadwigi „Grety” Jeziorańskiej, o której wspominał, że robiła wszystko – pisała na maszynie, prowadziła archiwa, zajmowała się domem, żyła tylko dla mnie. Mam świadomość, że wiele od niej brałem, a niewiele dawałem. Pocieszam się tylko, że nie dla siebie. Drugą część gabinetu stanowi wybór dzieł sztuki, które kolekcjonował. Są wśród nich obrazy, grafiki, militaria, pasy słuckie czy bogata kolekcja numizmatów. Do najcenniejszych należą obrazy: Utopiona w Bosforze Jana Matejki, Wesoły kwaterunek Józefa Brandta, Róże Leona Wyczółkowskiego, a także prace Juliana Fałata – Okolice Bystrej oraz Upolowany niedźwiedź na saniach. Oprócz tego akwarele i rysunki Cypriana Kamila Norwida i Józefa Czapskiego oraz prace o tematyce historycznej, wśród nich Fredro pod Smoleńskiem w 1633 roku Juliusza Kossaka czy Scena z powstania 1863 roku Antoniego Piotrowskiego. 

Gabinet Władysława i Zofii Bartoszewskich
Warto być przyzwoitym


Władysław Bartoszewski przez całe życie uczestniczył w życiu publicznym. Otrzymywał nagrody za swoją działalność i za …osobowość. Jego wypowiedzi były zawsze wyraziste i często budziły kontrowersje. Mówił: Trzeba mieć twardą skórę albo zajmować się hodowaniem kwiatków, a nie polityką. Miarą jego obecności w życiu politycznym były ordery, którymi był honorowany, w tym najważniejsze: Order Orła Białego i Wielki Krzyż Zasługi Niemiec z Gwiazdą i Wstęgą, Medal Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, francuska Legia Honorowa, papieski Order św. Grzegorza Wielkiego, Nagroda Kisiela, Srebrne Usta Programu III Polskiego Radia, Medal Fundacji Judaica. Na ścianach widzą dyplomy, doktoraty honorowe oraz fotografie, a na regałach książki jego autorstwa. W gabinecie zaprezentowano również archiwum prywatne Władysława Bartoszewskiego, medale, plakiety i płaskorzeźby, które układają się w opowieść o historii Polski, wybitnych Polakach i wydarzeniach wartych zapamiętania.

Gustaw Herling-Grudziński, dedykując prof. Bartoszewskiemu swoją książkę, napisał: Dla mojego uporczywego kandydata na prezydenta RP, z przyjaźnią i oddaniem.

By zwiedzający poczuł się jak w prawdziwych gabinetach umieszczono na biurkach telefony, które umożliwiają wywołanie kilku nagrań, na których Władysław Bartoszewski i Jan Nowak-Jeziorański wypowiadają się wzajemnie o sobie. Łączyła ich bowiem głęboka i wieloletnia przyjaźń. Przejawiała się ona nie tylko w ich wspólnej pracy, ale także w sporach, które toczyli realizując swą wspólną misję.

Fot. Łukasz Giza, Mateusz Palka