Lucinella

Lore Segal, „Lucinella”, tłum. Magda Heydel, Wydawnictwo Ossolineum

W czternastym odcinku cyklu W księgarni omawiamy kolejną książkę z ossolińskiej serii Z Kraju i ze Świata – Lucinellę Lore Segal w przekładzie Magdy Heydel, z posłowiem Barbary Kopeć-Umiastowskiej, wydaną w 2018 roku.

Lore Segal to amerykańska pisarka żydowskiego pochodzenia, urodziła się w Wiedniu jako Lore Groszmann w 1928 roku. Po zajęciu Austrii przez Trzecią Rzeszę w 1938 roku trafiła do Anglii w ramach akcji ratunkowej zwanej Kindertransport. Absolwentka Uniwersytetu Londyńskiego. W roku 1951 osiedliła się w Stanach Zjednoczonych, gdzie mieszka do dziś. W latach 1968–1996 wykładała twórcze pisanie m.in. na Uniwersytecie Columbia oraz Uniwersytecie Princeton. Doświadczenie uchodźstwa zainspirowało jedną z jej ważniejszych książek – Other People’s Houses (1964). Dotąd wydała pięć powieści, ostatnią, Half the Kingdom, w roku 2013. Jej najbardziej znane opowiadania to The Reverse Bug (1989), Other People’s Deaths (2006) oraz Making Good (2008). Segal dała się także poznać jako znakomita tłumaczka i autorka literatury dziecięcej. Od lat współpracuje z „New Yorkerem”. Jest laureatką wielu nagród i wyróżnień, jej książka Shakespeare’s Kitchen (2007) znalazła się w finale Nagrody Pulitzera.

Magda Heydel to jedna z najwybitniejszych polskich tłumaczek z języka angielskiego, zaj­muje się przekładoznawstwem i komparatystyką literacką i kulturową. Kieruje Centrum Badań Przekładoznawczych oraz studiami magisterskimi Przekładoznawstwo literacko-kulturowe na Wydziale Polonistyki UJ.  Opubliko­wała m.in. monografie Obecność T.S. Eliota w literaturze polskiej (2003) i Gorliwość tłumacza. Przekład poetycki w twórczo­ści Czesława Miłosza (2013). Opracowała antologie Współczesne teorie przekładu (2009) oraz Polska myśl przekładoznawcza (2013). Jest dwukrotną laureatką nagrody miesięcznika „Literatura na Świecie” (2008, 2011). Była nominowana do nagrody Europejski Poeta Wolności (2018).  Jest kuratorką Gdańskiego festiwalu „Odnalezione w Tłumaczeniu”. Tłumaczka m.in. dzieł Josepha Conrada, Seamusa Heaneya, T.S. Eliota, Teda Hughesa, Roalda Dahla, Dereka Walcotta i Virginii Woolf.

Lucinella składa się z trzynastu rozdziałów. Narratorką jest Lucinella, młoda poetka, „dwudziestoparolatka dobijająca do czterdziestki”, Żydówka z Nowego Jorku. Opowiada o swoim przyjeździe do Yaddo, kolonii twórczej pod Nowym Jorkiem. Yaddo oferowała rezydencje artystom, a wśród nich aż 66 laureatom Pulitzera, 61 National Book Award i wciąż pojawia się w książkach amerykańskich pisarzy pewnego pokolenia. Yaddo to liczne rozmowy o pisaniu i innych poetach, wspólne śniadania i inne aktywności. Lucinella planuje między innymi napisać wiersz pt. Euforia w piwniczce, „o grupce poetów, którzy wchodzą do piwniczki z wiersza Roethkego”.

Z Yaddo przenosimy się do Nowego Jorku. Lucinella jest w swoim mieszkaniu. Odwiedza ją William, którego poznała się w jej ostatnim dniu w Yaddo i który kolejny raz przyjeżdża już z walizkami, by się wprowadzić: „Oto William, facet o chudym karku, w okularach, zupełnie nic mnie nieobchodzący, wkracza do holu”. Para spędza dni na drobnych konfliktach – William ciągle robi te same rzeczy, które ciągle tak samo denerwują Lucinellę, np. kładzie nogi w butach na białej kapie, niedbale zawiesza „zmiędlony” ręcznik.

– I rozwieszaj równo ręcznik na drążku – mówię.

– Jeśli będę pamiętał – odpowiada – to rozwieszę.

– Postaraj się pamiętać – mówię – bo zmiędlone ręczniki nie wysychają, a jeszcze, William, powiedz, dlaczego ty leżysz, a nie siedzisz, kiedy piszesz?

– Ponieważ, Lucinello, nie mamy krzesła – odpowiada.

William i Lucinella chodzą na przyjęcia. Po jednym z nich Lucinella postanawia rozstać się z Willliamem. Na pewnym sympozjum Lucinella przemawia: „Pisanie jest jak mycie zębów, bez którego cały dzień pójdzie mi źle”. Pojawia się nowy kochanek bohaterki, Zeus – wyznaje Lucinelli miłość, ona wysyła mu swoje opowiadania i powieści. Zaczynają razem podróżować po Stanach i po Europie.

Zbliża się święto Times Square. Lucinella postanawia o siebie zadbać, idzie do fryzjera, odwiedza także terapeutę, któremu wyjawia obawę, że podczas święta wszyscy jej przyjaciele wylecą w powietrze. Na pytanie, co może oznaczać ten Wielki Wybuch, Lucinella odpowiada: „Sąd Ostateczny? Drugie Przyjście? Mesjasza! (…) Wielki Orgazm!”. Lucinellę ogarnia coraz większe zniechęcenie.

Wycie syren oznacza północ, ludzie wrzeszczą i rozbiegają się w popłochu. Obawy Lucinelli zdają się spełniać, dostrzega swojego atomowego grzyba nad dachami Times Square, ale chmura „okazuje się, że jest składana – przestaje kipieć i cofa się stopniowo, jak dżin zwabiony z powrotem do butelki”. Prawdopodobnie była to tylko burza. Jednak Lucinella nadal się boi, więc wspina się po nogawce Williama wprost do kieszeni marynarki i zamyka sobie nad głową klapkę. Lucinella umiera. Książkę zamykają słowa: „Nie widzę już srebrnej misy pełnej kwiatów, ani nie czuję żalu, że mnie nie ma, ani niczego nie wiem, bo na końcu nie ma słowa”

Ba, na końcu nie ma nawet kropki


Więcej publikacji