Księgi Pana Tadeusza oczami współczesnych artystów

KSIĘGI PANA TADEUSZA OCZAMI WSPÓŁCZESNYCH ARTYSTÓW
SERIA PLAKATÓW DO POEMATU ADAMA MICKIEWICZA

12 ksiąg poematu Adama Mickiewicza.
12 autorów wizualnych.
Co miesiąc jedna odsłona.

Ilustracje do różnych wydań Pana Tadeusza Adama Mickiewicza są niezwykle cenną i interesującą spuścizną, która może wzbogacić odbiór dzieła. Pierwsze ilustrowane wydanie poematu przygotował w 1881 roku Elwiro Michał Andriolli, zaś w okresie międzywojnia można było podziwiać prace znanego projektanta i malarza Tadeusza Gronowskiego. Wśród współczesnych artystów warto wymienić Janusza Stanny, Józefa Wilkonia, czy też młodych ilustratorów i rysowników, którzy przygotowali plakaty do spektaklu w Teatrze Narodowym w Warszawie (m.in. Ada Buchholc, Mariusz Libel czy Patryk Mogilnicki).

Muzeum Pana Tadeusza zaprosiło dwunastu autorów wizualnych działających w różnych obszarach sztuki i dizajnu do przygotowania po jednym plakacie odnoszącym się do danej księgi Pana Tadeusza. Wybrano ilustratorów i grafików, fotografów i artystów, którzy wyróżniają się niepowtarzalnym stylem i unikatowym językiem wizualnym. 

Limitowana edycja druków dostępna do nabycia w księgarni działającej przy Muzeum.

Łukasz Rusznica
Księga XII Kochajmy się

Księga XII poematu Adama Mickiewicza nosi tytułKochajmy się”. Jest to dość dwuznaczne stwierdzenie – opowiada o swoich wrażeniach z lektury artysta. Z jednej strony optymistyczne i pełne wigoru, z drugiej to skomląca prośba, błaganie o czyjeś uczucie. Czytając ostatnie wersy poematu, Łukasz Rusznica zwrócił uwagę na jeden z fragmentów: Tylko kapral Dobrzyński Sak ani kapeli / Nie słucha, ani tańczy, ani się weseli. / Ręce w tył założywszy stoi zły, ponury, / Wspomina swe dawniejsze do Zosi konkury. Dlatego jego interpretacja księgi to dosyć mroczny obraz człowieka szarpanego przez emocje. Miłość nie jest bezpieczna i dobra – dopowiada artysta. To żywioł, którego nie możemy kontrolować. Unosi i jeśli mamy pecha, jest po nas.

Łukasz Rusznica to fotograf, absolwent kulturoznawstwa Uniwersytetu Wrocławskiego, a także kurator w galerii fotograficznej Miejsce przy Miejscu należącej do Ośrodka Postaw Twórczych we Wrocławiu oraz członek rady programowej TIFF Festival. Jest autorem kilku książek fotograficznych, m.in. Smog, Toskana i zaprojektowanej przez Thomasa Schostocka – Najważniejszego i tak Wam nie powiem. Zdobył kilka wyróżnień, w tym sekcji ShowOFF (2012) i Griffin Art Space (2017) w ramach Miesiąca Fotografii w Krakowie oraz nagrody WARTO (2015). W 2016 roku został zaproszony do projektu European Eyes on Japan i wyjechał do Japonii na rezydencję artystyczną.

PAWEŁ JANCZAREK
KSIĘGA XI ROK 1812


Język Adama Mickiewicza nie jest prosty – mówi artysta o swoim pierwszym od czasu liceum zetknięciu z poematem. Także opowieść, głównie z powodu historycznego aspektu wątków politycznych, mnie nie wciągnęła w pełni. Jednak pomimo ciężaru narodowego udało mu się doszukać motywów, które zainspirowały do stworzenia plakatu. Uwielbiam „Snatch” Guya Ritchiego, w którym pojawia się motyw gonitwy i zakładów, a tutaj w poemacie chart gonił kota. Dodałem do tego symbole dwóch bohaterów – wianek i czapkę – wokół których toczy się historia. Ilustracja do Księgi XI, zatytułowanej Rok 1812, utrzymana jest w ciemnej, czerwonej barwie, tworząc poniekąd klimat retro, który można skojarzyć ze starymi polskimi plakatami. Wspomniane wcześniej motywy i symbole pojawiają się w formie elementów umieszczonych niczym grawer na wisiorku czy ilustracje zastawy stołowej. Mimo pozornie mało dynamicznej kompozycji plakat wydaje się być przesiąknięty mrocznym, tajemniczym nastrojem, który udziela się każdemu, kto się z nim zetknie.

Paweł Janczarek to niedoszły architekt, który już na studiach, zamiast projektować domy, zajmował się projektowaniem okładek, plakatów i magazynów. Pracował dla agencji kreatywnych w Polsce, a także w Szkocji i Austrii. Współtwórca wrocławskiego studia Juice, obecnie dyrektor artystyczny w laboratoriach Mirumee. Publikował ilustracje na łamach „WAD magazine” (Francja) czy „CODE magazine” (Holandia), a także prezentował prace na wystawach zbiorowych i indywidualnych. Prywatnie z Marcinem Kuligowskim współtworzy kolektyw Fromthetrunk. W czasie wolnym modelarz i kolekcjoner.

ANNA WALTEROWICZ
Księga X eMIGRACJA. jACEK

Od 1 października w sali Znaczenie pokazywana jest dziesiąta odsłona plakatu do Pana Tadeusza, którą przygotowała fotografka i projektantka książek Anna Walterowicz.

Zaproszenie do udziału w projekcie przyjęłam z entuzjazmem i do samej lektury „Pana Tadeusza” po latach powróciłam z przyjemnością – opowiada artystka o swoich wrażeniach. – Ujęła mnie bajkowa atmosfera poematu i opisy przyrody zespolonej z duszą bohaterów, a zaskoczyły lekkość i humor, który kompletnie umknął mi podczas czytania w liceum. Wówczas dzieło odebrałam znacznie poważniej i bardziej patetycznie. Zapamiętałam głównie spory, waśnie i bitwy, tym razem zwróciłam uwagę na sielskość i romantyczność utworu. Głównymi wydarzeniami opisanymi w Księdze X są emigracja uczestników zajazdu do Księstwa Warszawskiego oraz spowiedź Jacka Soplicy. Dużo tutaj wzruszeń i wątków miłosnych, padają szczere wyznania, ujawniają się dotąd skrywane uczucia. Bohaterowie odrzucają pozy, stają się naturalni i niedoskonali, dążą do zgody, jedności, porozumienia. Anna Walterowicz postawiła na pokazanie relacji poprzez narysowanie roślinnych i zwierzęcych symboli w minimalistycznym, a jednocześnie bardzo wyrazistym ujęciu. Przedstawiłam trzy pary: Zosię i Tadeusza, Telimenę i Hrabiego oraz Jacka Soplicę i Ewę Horeszko w punktach splotów strumieni dwóch stawów – „kochanków” znajdujących się w okolicy Soplicowa.

Anna Walterowicz ukończyła studia fotograficzne na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu, obecnie mieszka i pracuje w Katowicach. Fotografuje, projektuje książki fotograficzne, a także prowadzi zajęcia multimedialne dla dzieci (jest autorką projektu Nie takie małe miasto). W swoich działaniach bada zjawiska kolekcjonowania oraz estetyzacji, fascynuje ją działalność foto i wideoamatorów oraz malarzy nieprofesjonalnych. W ramach pracy dyplomowej Zapisy niedzielne wstąpiła w szeregi Grupy Janowskiej (grupa śląskich malarzy naiwnych).

Więcej o projekcie Anny Walterowicz.

Marta Zdulska 
Księga IX: BItwa


Fotografka i artystka wizualna Marta Zdulska przygotowała dziewiątą odsłonę plakatu do poematu Adama Mickiewicza.

Z Adamem Mickiewiczem łączą nas romantyczna tułaczka i wieczna tęsknota za tym, co znamy. Cierpimy z oddali. Przyznam szczerze, obojgu nam ciężko byłoby wysiedzieć w jednym miejscu – opowiada Marta Zdulska. – Chociaż znamy polski język i kulturę, to ze względu na dystans nasza wizja jest lekko „przeterminowana”. Na dodatek przestaję używać polskich znaków; nie wiem, co na to Adam?! Szkolne wspomnienia o poemacie Mickiewicza wywołują w artystce raczej skojarzenia związane ze zniechęceniem i nieustannym nudzeniem ze strony nauczycieli. Przygotowując fotografię do projektu, w pierwszej chwili zainspirowała się opisem przyrody. Jednak postanowiła zrobić coś innego. Praca nad plakatem pokryła się z moim pobytem we Włoszech, odwiedziłam dawnego znajomego artystę Dema zajmującego się street artem i ilustracją – opowiada dalej autorka. – Mieszka on w małej miejscowości na północy Włoch, hoduje nawet w ogródku koperek. Ostatnio jego pasją są maski, które sam projektuje i wykonuje. Z jednej wizyty u niego pamiętałam, że zimą zamiast kurtki nosił mundur, którym ktoś zapłacił mu za jakieś dzieło. Marta Zdulska zaprosiła więc Dema do współpracy i w ten sposób powstała fotografia przedstawiająca „wizję pijanego żołnierza”, o której artystka tak opowiada: Budzi się w stajni, otwiera oczy i widzi dwie postacie nad głową, które dyszą i dotykają jego wąsów. Nie wie, czy to zjawa, czy co! Jak to mówią: „Od wódki rozum krótki”. Wstawać! Ruskie atakują!

Marta Zdulska (ur. 1984) na stale związana z Wrocławiem i Londynem. Jest absolwentką historii sztuki na Uniwersytecie Wrocławskim, gdzie obroniła pracę z międzywojennego dizajnu opakowań czekoladek Wedla. Stworzyła trzy książki: Tremendous Damage (we współpracy z Filipem Zawadą), t+ip oraz Shells (we współpracy z From The Trunk), a obecnie przygotowuje czwartą: Fire is my favourite color (we włoskim wydawnictwie Cesura). Swoje prace pokazywała m.in. podczas TIFF Festival 2016 w ramach programu głównego.

Manio Lo (Mariusz Walterowicz)
Księga VIII: Zajazd


Tatuażysta Manio Lo przygotował ósmą odsłonę plakatu do poematu Adama Mickiewicza.

Mimo początkowych obaw co do lektury „Pana Tadeusza” – opowiada artysta – cieszę się, że dzięki temu projektowi znów po niego sięgnąłem. Warto, bo język i budowa poematu zachwycają. W księdze VIII Zajazd przewija się wiele wątków, od wieczornych rozmów na łonie natury przez życiowe dramaty, myśli samobójcze i sen pijaków, kończąc na napaści, mnóstwo inspiracji. Tło powieści stanowią bujne opisy zjawisk przyrodniczych i atmosferycznych, które sprawiają, że obrazy same rysują się w głowie – doprecyzowuje Manio Lo. – Ujmujący jest pełen szacunku stosunek bohaterów do zjawisk przyrody i ich następstw. Plakat jest bez wątpienia projektem, który mógłby zostać przeniesiony na skórę, stając się przestrzennym obrazem, w którym ujawniają się skomplikowane emocje. Nawiązuję do romantycznej części tej księgi, do skomplikowanej i, wydawać by się mogło, beznadziejnej sytuacji między Tadeuszem i jego uczuciem do Zosi a romansem z Telimeną.

Manio Lo, czyli Mariusz Walterowicz, wychował się w Bełchatowie (woj. łódzkie), a obecnie mieszka w Katowicach. Jest absolwentem Wrocławskiej Szkoły Fotografii AFA we Wrocławiu, jednak od 6 lat związany jest bardziej z tatuażem niż z fotografią. Bazując na tatuażu tradycyjnym, projektuje czasem ilustracje, etykiety czy koszulki, wykorzystuje również swój zawód do pomocy organizacjom prozwierzęcym.

agata kalinowska
księga vii: rada

Inspirując się kolorami flagi Cesarstwa Francuskiego i Imperium Rosyjskiego z XIX wieku, fotografka Agata Kalinowska przygotowała siódmy plakat do poematu Adama Mickiewicza.

Księga VII: Rada opisuje naradę polityczną, która przeradza się częściowo w małostkową prywatę i mądre głosy zostają zakrzyczane przez awanturników. Agata Kalinowska postanowiła skorzystać z estetyki grafiki grime art, o której tak opowiada: To fenomen instagramowy, polegający na nakładaniu maski „spływającej twarzy” na zdjęcia portretowe; kojarzy się z kulturą uliczną, z hip hopem, z opowieściami grozy („Goosebumps”) czy komiksem (Robert Crumb). W mojej interpretacji tej części „Pana Tadeusza” plakat reprezentuje sytuację, w której postawa awanturnicza i charyzmatyczna głupota wygrywają z mądrością „białej głowy”, ponieważ są bardziej efekciarskie i wzbudzają prymitywne instynkty. Warto zauważyć, że trójkolorowość plakatu staje się też odnośnikiem do innego fenomenu – postsoviet – co sugeruje użycie czcionki inspirowanej cyrylicą: KyrillaSansSerif. Chciałam, żeby plakat był jak najbardziej uliczny i brudny – doprecyzowuje Agata Kalinowska. – Wymyślając go, oglądałam mnóstwo plakatów reklamujących trasy zespołów post-hardcore, post-punkowych i hip hopowych, ponieważ kultura gniewu muzycznego i hip hopowego dissu doskonale ilustruje to, co opisuje Księga VII. Również skrócenie tytułu to odniesienie do ulicznego slangu, który ma tendencję do ucinania wyrazów i upraszczania form wypowiedzi.

Agata Kalinowska to blogerka i fotografka związana z Wrocławiem. Skończyła fotografię we wrocławskim Ośrodku Postaw Twórczych oraz kulturoznawstwo na Uniwersytecie Wrocławskim. Współpracowała m.in. z magazynami „VICE” i „BIURO”. Swoje zdjęcia pokazywała na wystawach zarówno zbiorowych, jak i indywidualnych, m.in. we Wrocławiu, Cluj Napoca (Rumunia) czy Lille (Francja). Najbardziej zasłynęła wystawą Tylko się nie zakochaj, prezentowaną we wrocławskiej galerii Miejsce przy Miejscu w 2015 roku. Fotografuje z najbardziej banalnych powodów: by ocalić od zapomnienia ludzi i uczucia, chociaż nie jest już sentymentalna. Obecnie kończy pracę nad książką fotograficzną SCUM, która podsumuje dekadę jej twórczości.

Arobal (Bartek Kociemba)
Księga VI: Zaścianek


Chcemy mieć wspólną tożsamość – opowiada o swoim projekcie artysta. – Jesteśmy gotowi na poświęcenia i chętnie snujemy wielkie plany na przyszłość. Widzimy szerokie, kwitnące pole możliwości. Z precyzją zauważamy złożoność sytuacji, różnice uwarunkowań, w pozornie symetrycznej i homogenicznej kompozycji. Plakat Arobala do Księgi VI zatytułowanej Zaścianek to igranie ze złudzeniem lustrzanego odbicia. Opisane przez Adama Mickiewicza pole oglądamy z bliska, przyglądając się wijącym się roślinom, a także rękom naznaczonymi gwałtownością gestu. Jednocześnie z każdą chwilą przyglądania się szczegółom ilustracji coraz bardziej wyłapujemy asymetrię. Łatwo koncentrujemy się na tych różnicach, zaczynamy wręcz na nie polować. Łapiemy się ich i tracimy szerszy obraz sytuacji – nie widzimy, że nasza tożsamość już jest wspólna, ludzka i niekoniecznie narodowa, a jedynie nasze uwarunkowania są ukwiecone odmiennością – dopowiada mocno artysta.

Urodzony w 1984 roku Arobal, czyli Bartek Kociemba, studiował politologię i filozofię, znany jest jednak jako ilustrator z bardzo wyrazistym stylem, który wykorzystuje kolorowe kredki do stworzenia niezwykle złożonych kompozycyjnie i emocjonalnych obrazów. Jego ilustracje publikowane były na łamach wielu magazynów (m.in. „ELLE”, “Harpers Bazaar” „Przekrój”, “Wysokie Obcasy”, „Znak”), jest również autorem licznych plakatów dla teatrów i okładek książek. Współpracował również z Kancelarią Prezydenta oraz Sejmem RP.


KAROLINA ZAJĄCZKOWSKA
KSIĘGA V: KŁÓTNIA


W piątej odsłonie plakatów do poematu Adama Mickiewicza fotografka Karolina Zajączkowska postanowiła stworzyć współczesną wersję XIX-wiecznej ilustracji Elwiro Michała Andriollego. To, co wydało mi się szczególnie interesujące – mówi Karolina Zajączkowska o swoim plakacie – to sam powrót do lektury Mickiewicza. Zadanie zmierzenia się z epopeją narodową z początku brzmiało dla mnie groźnie. Fotografka postanowiła nawiązać do pierwszego wydania Pana Tadeusza i grafiki przygotowanej przez wileńskiego ilustratora Elwiro Michała Andriollego. Szukała sposobu na przełożenie romantycznego, teatralnego charakteru na czasy współczesne. Chciałam, by fotografia przypominała szkolne przedstawienie. Czasy, w których nieco niesłusznie utkwił „Pan Tadeusz” – dopowiada artystka. Sedno Księgi V stanowi tytułowa biesiadna kłótnia o zamek, prawowite dziedzictwo między Soplicami i Horeszkami, Sędzią i Hrabią, o której Mickiewicz tak pisze: Lecz Hrabia krzesłem w środku zagrodził im drogę / I na tym szańcu słabym utwierdziwszy nogę: / Wara! - zawołał. – Sędzio! nie wolno nikomu / Krzywdzić sługę mojego w moim własnym domu. Dlatego dla Karoliny Zajączkowskiej kluczowe stało się zbudowanie takiej sceny, która stanie się punktem odniesienia do współczesnych realiów. Dziś na mojej fotografii scenerią zamkowej sali jest bar mleczny, a role skłóconych szlachciców odgrywają współcześni młodzi twórcy kultury: muzycy, artyści, publicyści, galerzyści.

Karolina Zajączkowska zajmuje się sztukami wizualnymi, ze szczególnym zainteresowaniem fotografią, postdokumentem, budowaniem subiektywnych narracji i teorią obrazu. Studiowała w Instytucie Twórczej Fotografii (ITF) na Uniwersytecie Śląskim w Opawie (Czechy), była również stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2016). Z Sławkiem ZBIOK Czajkowskim tworzy duet artystyczny DWA ZETA.

TOMASZ KACZKOWSKI
KSIĘGA IV: DYPLOMATYKA I ŁOWY

Przygotowując się do pracy, Tomasz Kaczkowski wahał się pomiędzy stylem komiksowym dla dzieci a bardziej realistycznym przedstawieniem akcji. Ostatecznie przekonał mnie fragment, który zacytowała mi moja dziewczyna: „Głupi niedźwiedziu! gdybyś w mateczniku siedział / Nigdy by się o tobie Wojski nie dowiedział” – opowiada o swojej pracy autor plakatu – W tym momencie zdecydowałem, że narysuję głównego bohatera, czyli niedźwiedzia w cytowanej właśnie scence. Plakat ma baśniowy, chociaż jednocześnie groteskowy charakter – to ilustracja, która mogłaby się znaleźć w dziecięcej wersji Pana Tadeusza. Niestety wiemy, co się ostatecznie stanie z naszym bohaterem i że jego chowanie się za drzewem nic nie da. Chociaż przez chwilę możemy mu kibicować i trzymać kciuki, że ogary nie zwietrzą jego tropu – dopowiada Kaczkowski – Mam nadzieję, że wyszedł z tego trochę zabawny, ale też i niepokojący obrazek.

Tomasz Kaczkowski to urodzony i mieszkający w Łodzi ilustrator, grafik, autor komiksów i wokalista zimnofalowego zespołu Wieże Fabryk. Ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Łodzi z wyróżnieniem za kolekcję dywanów z Batmanem i płonącymi samolotami. Wraz z Bartoszem Sztyborem zdobył drugie miejsce w konkursie na komiks dla dzieci im. Janusza Christy, co zaowocowało superbohaterską serią komiksową Niezła draka, Drapak!. Jego ilustratorskim debiutem jest książka Mat i świat Agnieszki Suchowierskiej uhonorowana Nagrodą Literacką – Książka Roku 2015 Polskiej Sekcji IBBY.

STUDIO fONTARTE
KSIĘGA III: UMIZGI

Jak współcześnie można odczytać klasyczną pozycję literatury romantycznej? Takie pytanie postawiło sobie Studio Fontarte, które opowiada o projekcie: Uznaliśmy, że zaprojektujemy plakat do nowego filmu, którego scenariusz jest oparty na tej właśnie księdze „Pana Tadeusza”. Naszym założeniem było oddanie w nowoczesny sposób nastroju tej części, zbudowanego z aluzji, flirtu, miłosnej intrygi, ale też światła (rzecz dzieje się w letnim plenerze). Plakat przedstawia Zosię, wokół której, jak się później okaże, zawiązuje się zasadnicza akcja. Nasz plakat zmienia się w zależności od tego, jak blisko go oglądamy – opowiadają Artur Frankowski i Magdalena Frankowska. – Jeżeli chcemy dostrzec szczegóły, dobrze jest go oglądać z pewnego oddalenia, dystansu właśnie.

Właściciele Studio Fontarte mówią o sobie, że są studiem projektowym działającym na styku sztuki i projektowania. Specjalizujemy się we współpracy z instytucjami sztuki i artystami, w tym obszarze unika się zazwyczaj dosłowności w koncepcie i zwraca szczególną uwagę na dobór środków wizualnych.

MIRELLA VON CHRUPEK
KSIĘGA II: ZAMEK


Choć tematami Księgi II „Pana Tadeusza” są polowanie oraz opowieść o zamku i biesiadowaniu – mówi Mirella von Chrupek – doświadczamy w niej także krótkiego, acz nader urokliwego opisu majowego ogrodu, w którym widzimy pląsającą miedzy grządkami Zosię. Od razu zapałałam chęcią przedstawienia mojej wersji tego bujnego zakątka „pełnego bukietów trawy angielskiej i mięty”.

Mirella von Chrupek to fotografka, projektantka i kolekcjonerka, która zajmuje się również scenografią, dekoracją witryn sklepowych oraz małymi formami rzeźbiarskimi. W swojej pracy wykorzystuje doświadczenia kolekcjonerskie i antropologiczne. Od 2015 roku prowadzi własną uliczną galerię Gablotka (Marszałkowska 41), która trwale już wpisała się w świadomość mieszkańców stolicy. Na jej plakacie ilustrującym Księgę II: Zamek widzimy Zosię, która ma słomiany kapelusz na głowie z dwiema różowymi wstążkami spadającymi na skronie, rozpuszczone warkocze o złotym kolorze, mały koszyk z rokity i tonie pośród majowej zieleni. Mój ogród jest jednak nieco bardziej ukwiecony i barwny. Znajdziemy w nim nie tylko warzywa, ale całe mnóstwo wielobarwnych kwiatów – dopowiada Mirella von Chrupek. – Nie ukrywam, że takie otoczenie jest najbliższe mojemu sercu. A dla spostrzegawczych: u stóp mojej Zosi pojawia się mały towarzysz.

JAN KALLWEJT
KSIĘGA I: GOSPODARSTWO


Pierwszy plakat, czyli ilustrację pierwszej księgi Pana Tadeusza, przygotował ilustrator Jan Kallwejt, który inspiruje się symbolizmem, sztuką naiwną i popkulturowymi ikonami. W charakterystyczny sposób sięga po powtórzenia i zwielokrotnienia, jednocześnie korzysta z prostych kształtów i ograniczonej palety barwnej. Jego prace publikowane były w wielu polskich i zagranicznych magazynach (m.in. „Newsweek”, „Zwierciadło”, „Forbes”, „Wired”, „Financial Times”), jak i wykorzystywane przez takie marki jak Honda, Sony czy Converse.