Pokaz filmu „Wszystko na sprzedaż” Andrzeja Wajdy
- 6 marca 2026 (piątek), godzina 18.00
- kino Popiół i Diament (wejście
przez kawiarnię)
- wstęp bezpłatny, liczba miejsc ograniczona, wejściówki do odbioru w kasach muzeum
O filmie
Kiedy film Wszystko na sprzedaż Andrzeja Wajdy miał swoją premierę, minęły już ponad dwa lata od śmierci Zbigniewa Cybulskiego. Wcześniejsza twórczość reżysera to międzynarodowe koprodukcje (Powiatowa lady Makbet, Miłość dwudziestolatków, Bramy raju) i między innymi dyskusja, której motywem przewodnim, jak choćby w Popiołach według prozy Żeromskiego, była postawa romantyczna, a właściwie jej otwarta krytyka. Dlatego wybór tematu i środków użytych do realizacji w pełni autotematycznego i nowatorskiego obrazu – studium kondycji ludzkiej pamięci i świadomości w obliczu śmierci artysty, jak się zdaje, ważnego dla quasibohaterów opowieści Wajdy – był dla wielu dość zaskakujący. Opowieść może wydawać się nieco rwana, fragmentami wręcz chaotyczna i tocząca się we własnym, niewymiernym rytmie, skrytym za krzaczastymi brwiami i pulsującą skronią alter ego Wajdy kreowanego przez Andrzeja Łapickiego. Można się zastanawiać, czy to tragicznie zmarły Zbigniew Cybulski jest nadal bożyszczem kinomanek i kinomanów, czy też ich bohater ma już twarz Daniela Olbrychskiego, który u Wajdy zagrał wcześniej znaczącą rolę w Popiołach.
Nagonka na „syjonistów”, otwarta wrogość i nieufność wobec wszelkiej odmienności, przydają filmowi Wajdy dodatkowych treści. A przemawiają one wyraźnie w imieniu artysty i towarzyszą jego procesowi twórczemu. Realizacja tego przedsięwzięcia nie mogła oczywiście obyć się bez trudności. Problemy Elżbiety Czyżewskiej (której występ w filmie zawdzięczamy samemu Wajdzie) z władzą ludową nasiliły się jeszcze w trakcie zdjęć i zmusiły aktorkę do ponownego wyjazdu z kraju; nigdy nie zagrała już u tego reżysera. Natomiast niewątpliwą wartością łagodzącą wszelkie ewentualne głosy krytyczne i niedociągnięcia formalne, których film Wszystko na sprzedaż się nie ustrzegł, jest obecność na planie Bogumiła Kobieli, przyjaciela Zbigniewa Cybulskiego jeszcze z czasów studenckiego teatru Bim-Bom. Epitafium z końcowej sceny można dedykować im obu, bo przecież sam Kobiela nie zagrał już żadnej ważnej roli i pół roku po premierze uległ wypadkowi, po którym zmarł.
Sam Andrzej Wajda bezpośrednio po zakończeniu zdjęć do Wszystko na sprzedaż podjął się realizacji filmu obyczajowego, z dala od historycznego tła i bohaterskich czynów. Polowanie na muchy było w dorobku reżysera odważną próbą, która nie do końca zakończyła się powodzeniem. Wajdzie wytykano brak znajomości realiów ówcześnie panujących i zły dobór aktorów, niemniej nowoczesny trend przemian uchwycił doskonale. Znikający, słaby męski świat zastąpiły tu ambicje kobiet, a budząca się samoświadomość odważnych bohaterek Polowania na muchy dała może impuls samemu Wajdzie, by w kolejnej dekadzie wrócić tematyki zaczerpniętej z prozy czy to Iwaszkiewicza (już drugi raz po Bramach raju i do tego dwukrotnie w ciągu kolejnej dekady), Bułhakowa, Wyspiańskiego, Reymonta czy też Conrada.
Wszystko na sprzedaż wciąż ma jednak wspomnianą „twarz” Daniela Olbrychskiego, który odżegnywał się od porównań z Cybulskim jeszcze w trakcie realizacji, ale w umysłach widzów wypełnił lukę po Maćku Chełmickim, grając później w takich filmach Andrzeja Wajdy jak Krajobraz po bitwie, Brzezina, Wesele, Ziemia obiecana czy w ostatnim z talii gierkowskiej epoki, czyli Pannach z Wilka. Wymienione obrazy na stałe ukonstytuowały pozycję reżysera wśród twórców następnych pokoleń. Tak jak i samego Olbrychskiego. Przypadek? Niekoniecznie. Zapraszamy do uczczenia stulecia urodzin Andrzeja Wajdy filmem nietuzinkowym pod każdym względem.
Film pochodzi z archiwum WFDiF, które jest podmiotem uprawnionym do jego rozpowszechniania.